Strona główna Dla niej Dla niego Cały sklep Termoregulacja Materiały Blog Opinie Ambasadorzy Kontakt
Index › Termoregulacja w praktyce › Odzież dla serwisantów w terenie — auto, hala, biuro klienta w jednej koszulce
18.09.2026 · Łukasz Wysogrodzki

Odzież dla serwisantów w terenie — auto, hala, biuro klienta w jednej koszulce

Serwisant klimatyzacji zaczyna dzień w aucie z nawiewem. O dziewiątej jest na dachu hali, gdzie wieje. O dziesiątej w serwerowni klienta, gdzie jest osiemnaście stopni i sucho. O jedenastej w kotłowni. W południe w biurze kierownika, który chce podpis na protokole — i widzi mokre plecy na firmowej koszulce. Potem znowu auto. I tak do siedemnastej, bez możliwości przebrania się.

Jeśli dobierasz odzież dla serwisantów w terenie — dla siebie albo dla ekipy — to jest problem, który masz rozwiązać: nie „ciepło czy zimno”, tylko „pięć zmian przed południem”. Poniżej, dlaczego standardowa koszulka firmowa tego nie wytrzymuje i co działa inaczej. Fizykę opisaliśmy na stronie Termoregulacja w odzieży.

Dzień technika to pięć zmian temperatury, nie jedna

Odzież roboczą projektuje się zwykle pod jedno środowisko: hala, budowa, magazyn. Serwisant, technik utrzymania ruchu, instalator, informatyk w terenie nie ma jednego środowiska. Ma sekwencję: ogrzewane auto, zimny parking, ciepła hala, klimatyzowane biuro, znowu auto. Każde przejście to skok, na który organizm reaguje z osobna — gdy przy skórze zrobi się o pół stopnia za ciepło, włącza pocenie, zanim cokolwiek poczujesz.

Do tego wysiłek jest przerywany: dwadzieścia minut dokręcania na drabinie, potem pół godziny diagnostyki przy laptopie. W fazie wysiłku koszulka moknie, w fazie spokoju mokra koszulka stygnie i jest zimno. Organizm dogrzewa. Następne wejście na drabinę zaczyna się od wilgotnej warstwy.

Dlaczego bawełna firmowa przegrywa po czterech godzinach

Większość koszulek firmowych to bawełna 180–200 g z haftem na piersi. Bawełna chłonie: pierwsze pocenie o dziewiątej zostaje w materiale do siedemnastej. Mokra bawełna oddaje ciepło wielokrotnie szybciej niż sucha, więc na każdym parkingu jest zimno. Plamy pod pachami widzi każdy klient. Po czterech godzinach koszulka pachnie. Po ośmiu — pachnie mocno.

Poliestrowe koszulki „techniczne” z haftem rozwiązują plamy (nie chłoną), ale nie zapach — poliester to środowisko, w którym bakterie odpowiedzialne za zapach rozwijają się najszybciej. I nie rozwiązują huśtawki: pod softshellem w aucie jest tak samo gorąco jak w bawełnie.

Wspólny problem: obie zaczynają działać dopiero, gdy pot już jest. Żadna nie robi nic wcześniej.

Warstwa, która wyrównuje zamiast reagować

Koszulka THE IQONE Worker ma we włóknie mikrokapsułki Outlast® PCM — technologię opracowaną pierwotnie dla NASA. Gdy przy skórze robi się cieplej (auto, hala, drabina), substancja w kapsułkach topnieje i pochłania ciepło — pocenie startuje później i słabiej. Gdy robi się chłodniej (parking, serwerownia, diagnostyka), substancja krzepnie i oddaje ciepło — nie ma dreszczy w mokrej koszulce, bo koszulka jest mniej mokra i oddaje ciepło zamiast je zabierać. Cykl powtarza się przy każdym przejściu, cały dzień. Według danych Outlast® dla technologii PCM (pomiar niezależnego laboratorium INSIDE CLIMATE w Monachium) to do 50% mniej wilgoci na skórze.

Druga połowa: 93% włókien to celuloza drzewna (Tencel™ i wiskoza), nie poliester. Mniej potu to mniej bakterii, a Tencel™ z natury ogranicza ich namnażanie — koszulka o siedemnastej pachnie jak o siódmej. Marek Kamiński nosił tę samą tkaninę jedenaście dni na Antarktydzie bez prania; serwisant ma łatwiej.

Koszulka z logo, która nie wygląda na roboczą

Krój Worker jest celowo szerszy na brzuchu i dłuższy z tyłu — nie wychodzi ze spodni przy schylaniu i na drabinie. Ale nie wygląda jak odzież BHP: gładki, matowy Tencel™, czarny albo perłowy Nimbus Cloud, bez odblasków i bez wyglądu „hurtowni”. Technik, który wchodzi do biura klienta po podpis, wygląda jak inżynier, nie jak magazynier. Dla firm robimy wersje z logo (haft albo nadruk) — szczegóły na stronie Współpraca.

Uczciwie o dwóch rzeczach. Po pierwsze: przy ciężkiej pracy fizycznej w pełnym słońcu przez wiele godzin bufor się wypełni i spocisz się — mniej i później, ale się spocisz; wtedy przejmuje Tencel™, który dobrze zarządza wilgocią. Po drugie: koszulka nie zastępuje odzieży ochronnej tam, gdzie jest wymagana — idzie pod nią, jako pierwsza warstwa.

Jak to wdrożyć w ekipie

Zacznij od dwóch–trzech osób, które mają najwięcej przejść w ciągu dnia — nie od całej firmy. Daj im tydzień i zapytaj o trzy rzeczy: czy o piętnastej plecy są suche, czy na parkingu jest zimno, jak koszulka pachnie w piątek. Odpowiedzi będą Twoim argumentem albo Twoim powodem, żeby nie kupować więcej. Rozmiary XS–XL unisex, pranie w 30 °C w zwykłym programie, bez płynu zmiękczającego.

Która koszulka

Na ciepłe miesiące i pod softshell: Worker. Na sezon przejściowy i pod kurtkę roboczą: Worker Longsleeve. Na głowę pod kask albo czapkę: opaska termoregulacyjna. Skład: 56% Tencel™, 37% wiskoza Outlast®, 7% Lycra®. Szyte w Polsce. Zamówienia firmowe z logo: Współpraca.

Autor: Łukasz Wysogrodzki, THE IQONE. Dane o skuteczności PCM: Outlast®, pomiar C. Russ — INSIDE CLIMATE, Monachium.

Wszystkie wpisy →